Pingwin od satisfyer- hit czy kit?

Szkoła tańca UNDERWONDER !
16 sierpnia 2019
Romantyczny wieczór, kwiaty, masaż i…olejek od Bijoux Indiscrets
20 sierpnia 2019

Cześć!

Każda z nas choć raz słyszała o bezdotykowych stymulatorach łechtaczki, co druga z nas była ich ciekawa, a co trzecia jest dumną posiadaczką. Marki satisfyer chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, część z nas kocha ich zabawki, natomiast wydaje mi się, że zdecydowana większość komentuje markę jednym słowem – “podróba”! Czy satisfyer naprawdę jest kopią słynnego Womanizera?

Zostań ze mną i dowiedz się więcej.

Nie uważam by satisfyer zrobił kopię. Fakt, womanizer jako pierwszy wpadł na pomysł zabawki bezdotykowej, ale nie daje to im prawa do tego, by sądzić się z innymi markami. Nie robią tego zresztą, to my to robimy. A nie słusznie! Zdecydowałam się na satisfyer’a, ponieważ womanizer nie podbił mojego serca, a tym bardziej portfela, jednak jestem go bardzo ciekawa, wręcz pewnością przeczytasz jeszcze o nim, ale później…

lk

 

Model satisfyer, który wybrałam to pro penguin next generation. Dlaczego? Bo to pingwin!

Urzekł mnie już na wstępie jak tylko wszedł na rynek, choć kupiłam go znacznie później.Jest uroczy, elegancki, a do tego ta zadziorna różowa kokardka. Nie tylko ja uważam, że jest wspaniały, ponieważ został nagrodzony aż sześcioma nagrodami, a w tym red dot award, oraz jest rekomendowany przez czytelniczki Cosmopolitan i Glamour. Zaczniemy od strony technicznej, żeby nie było wątpliwości o czym mówimy, a więc- jak to działa? Satisfyer nazywate technologię air pulse, ja tłumaczę to tak, że zabawka działa jak membrana głośnika.Silikonowa końcówka tworzy próżnię z naszą łechtaczką i uderza w nią falami powietrza. Tak jak widać na zdjęciach, pingwin posiada prosty panel sterowania (dolny guzik: włącz/ wyłącz i zwiększanie mocy, górny- zmniejszanie jej), który pozwala nam manewrować między 11 różnymi trybami! Właściwie to różnym nasileniem stymulacji. Zabawka jest maleńka i poręczna,ma około 11cm długości, wykonana jest z materiału ABS i pokryta została silikonem. To ogromny plus! Pingwin dzięki temu jest przyjemny w dotyku i łatwy do utrzymania w czystości.

Posiada akumulator zasilany przez ładowarkę magnetyczną, która oczywiście została dołączona do opakowania. Ważna informacja: Dla przedłużenia żywotności zabawki powinnaś ładować ją przed pierwszym użyciem przez 8 godzin. Po naładowaniu działa około 2,5 godziny, czyli bardzo długo, biorąc pod uwagę fakt, że doprowadza do szczytowania tak szybko. Silikon oraz kabel magnetyczny pozwoliły na to, by zabawka była wodoszczelna, co oczywiście sprawdziłam i nie zawiodłam się, działa pod wodą. Posiada możliwość wymiany końcówek co również jest super ważne, ponieważ to właśnie tą część należy myć z wyjątkową dbałością, co byłoby trudne gdyby nie dało się jej wyciągnąć. Ostatnie i dla mnie bardzo ważne- pingwin jest cichy. Przyłożony dociała jest praktycznie niesłyszalny.

,m

lkl

Przejdźmy do tej przyjemnej części, czyli moje wrażenia!

Nigdy wcześniej nie miałam zabawki tego typu, więc sprawdzając ją w sklepie na dłoni nie zrobiło to na mnie wrażenia, ale po pierwszym użyciu zmieniłam zdanie. Pingwin dał mi niezwykle intensywny orgazm, ale też podejrzanie szybki, bo za pierwszym razem była to minuta! Biorąc pod uwagę fakt, że jestem długo dystansowa to pierwszą moją reakcją było “WOW!”. Jednak kolejne próby były już bardziej przemyślane i nastawione na poznanie siebie i zabawki, więc zabawy trwały znacznie dłużej i bardzo podoba mi się fakt, że mogą one trwać bez końca. Różnice między trybami są tak odczuwalne, że w momencie gdy już szczytujemy możemy jednym kliknięciem zmienić tryb na niższy i odczuwać przyjemność z zabawy tak jakby na nowo.

Pingwin jest obecnie na mojej top liście, jest zabawką, po którą sięgam bardzo często i która nigdy nie zawodzi. Jego rozmiar i kształt pozwala na użycie podczas stosunku z partnerem i sprawdza się do tego sto razy lepiej niż jakikolwiek wibrator. Zapewnia niesamowite doznania zarówno w samotne wieczory jak i w namiętne noce we dwoje. Może również zadowolić mężczyznę, ponieważ jest w stanie stymulować główkę penisa. Choć mój partner nie polubił tego doznania to wiem, że są mężczyźni, dla których jest to bardzo przyjemne, więc może warto pokazać swojemu partnerowi tę zabawkę? Ponad to nie posiadam lepszej zabawki do stymulacji sutków, pingwin nadaje się do tego idealnie! Użyty z żelem nawilżającym ( wodnym!) pozwala na delikatny masaż okrężnymi ruchami

 

 

Pingwinek zdecydowanie jest zabawką dla każdej kobiety, która uwielbia stymulację łechtaczki.Miłośniczki delikatnych doznań polubią tryby od 1 do 4 ( niby najniższe, choć ja powyżej 4 nigdy nie idę), natomiast te z nas, które lubią mocne doznania z pewnością znajdą swój ulubiony tryb między 5, a 11. Jego niepozorny kształt pozwala na zabranie go ze sobą w podróż, co raczej nie jest tak fajne w przypadku mniej sekretnych gadżetów. Zmieści się w każdej torebce i zadowoli każdą łechtaczkę

 

kk

Pingwin w tym wydaniu, które mam i które Ci przedstawiam jest kolejną generacją poprzedniej wersji i nie wiem jakie zmiany wprowadziła firma, ale ja jestem w 100% zadowolona. To jest masażer nie dość, że na każdą kieszeń to jeszcze na każde gusta. Jest co prawda moją pierwszą zabawką tego typu więc zawsze w moim sercu będzie numerem jeden, ale zaintrygował mnie tak bardzo, że z pewnością nie będzie ostatni więc bądź cierpliwa iczekaj na więcej!

l;

A tymczasem do usłyszenia kolejnym razem ! 

 

Ten model jest dostępny na naszej stronie: venus.net.pl

Podziel się...Share on Facebook
Facebook
Pin on Pinterest
Pinterest
Email this to someone
email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *